Kenia

Kenia jest w kawie tym, czym mocne, wytrawne wino w winiarstwie: nie każdemu podejdzie za pierwszym razem, a kto ją polubi, wraca do niej latami. Nasza Kenia Kirinyaga pochodzi z hrabstwa u stóp Mount Kenya.

Skąd bierze się ten smak

Kirinyaga leży wysoko, na wulkanicznej glebie bogatej w fosfor. Kawa dojrzewa tam wolno, przez co ziarno gromadzi więcej kwasów i cukrów naraz. Do tego dochodzą odmiany SL28 i SL34, wyhodowane w Kenii pod kątem smaku, oraz obróbka mokra z fermentacją, która wyostrza owocowy profil.

W filiżance: czarna porzeczka, pomelo, czarny bez i limonka. Kwasowość wysoka i soczysta, body umiarkowane. To kawa, którą się czuje, a nie tylko pije.

Uczciwe ostrzeżenie

To nie jest kawa na start i nie polecamy jej osobom, które szukają łagodnej kawy do automatu. W ekspresie ciśnieniowym i z mlekiem jej kwasowość zwykle przeszkadza. Kenia pokazuje pełnię w przelewie: drip, Chemex, V60. Jeśli szukasz czegoś łagodniejszego, zajrzyj do Łagodnych i niekwaśnych.

Najczęstsze pytania

Czy Kenia jest bardzo kwaśna?

Tak, i to jej celowa cecha. Kwasowość jest owocowa, przypomina czarną porzeczkę, a nie kwaśność wynikającą z błędu przy parzeniu.

Czy nadaje się do ekspresu automatycznego?

Zwykle nie. Krótka ekstrakcja pod ciśnieniem wyciąga z niej głównie kwasowość. Do automatu lepsza jest Brazylia albo Java.

Jak ją parzyć, żeby nie była zbyt kwaśna?

Przelewem, wodą około 92 stopni, przy proporcji 60 g kawy na litr wody. Jeśli nadal jest za ostra, zmiel odrobinę drobniej i wydłuż czas przelewu.